Muszę to napisać...choć dla mnie to takie osobiste.
Czekając na mojego J: gotowałam na jutro obiadek, przeglądałam internet w poszukiwaniu fajnych obrazków do decu, lakierowałam półkę i wsporniki które kończę do kuchni i jeszcze słuchając rumby i "czaczy" ćwiczyłam kroki...bo jutro druga lekcja taneczna. Napisałam to wszystko mojemu Mężusiowi a On mi na to: SZALONA... Uśmiechnęłam się, poczułam że żyję, dostałam energii...śmigam, brum brum cza-cza- cza...to są takie małe elementy mojego życia, które tworzą całość barwną i tajemniczą...a teraz znikam, bo trzeba to wszystko skończyć.Pa
Dojść do Pełni... czyli o dniu codziennym i świątecznym, o Rodzince i tradycjach, o bieganiu i tańcu, o decu i innych twórczościach, o radościach i smutkach, o pięknie wokół mnie!
poniedziałek, 11 stycznia 2010
piątek, 8 stycznia 2010
decupagoway stojak na noże
cudeńka
poniedziałek, 4 stycznia 2010
Kolędowanie
Ale się działo i głośno śpiewało!!!Już po raz drugi zorganizowaliśmy w naszym domku kolędowanie. Znajomi przychodzą coś do jedzonka i picia przynoszą, instrumenty i mocne gardła. I śpiewamy na chwałę Małego Jezuska...każdy jak potrafi...radosne spotkanie i takie rozśpiewane. Nawet nam się udało jedna zwrotkę ułożyć do "Mizerna cicha" i zaimprowizować śpiewając...Spróbujcie to bardzo fajna zabawa!!!
piątek, 1 stycznia 2010
Nowy Rok
Subskrybuj:
Posty (Atom)