Chciałam napisać wczoraj ale mój ulubiony Mąż zaczął świętowanie (Dnia Kobiet) przy ścianie - murowanie ...tak więc czas upłynął na machaniu szpachelką i jak mówi córcia "psuciu ściany". Robiąc maziaje na ścianie czułam się zadowolona. Czuję i doświadczam, że każda moja malutka marzycielska rzecz pomału się spełnia.
Zawsze chciałam mieć w domu kuchnię z pokojem...dużą, ze stołem z miejscem dla całej rodziny - i mam, chciałam mieć skosy - bo są takie romantyczne - i mam, chciałam mieć ścianę z fakturowym tynkiem i od wczoraj mam. Na dodatek na naszej ścianie zrobiliśmy sobie własną jak mówi mój Mąż - ALEJĘ GWIAZD!.
Uwielbiam urządzać nasze mieszkanko, wciąż coś zmieniać i nadawać mu nasz indywidualny i niepowtarzalny klimat. Czuję się dobrze w swoim M i lubię do niego wracać!!!
Wczoraj czekała na mnie jeszcze jedna niespodzianka. Mira z Poukładany świat obdarzyła mnie wyróżnieniem!!!Dziękuje Ci Miruś serdecznie, nie wiem czy zasłużyłam sobie w Twoich oczach..ale jeszcze raz cieplutko i bardzo dziękuję!!!
Chyba jest to jakoś ważne dla mnie samej, uważam się raczej za zamkniętą osobę, troszkę z dystansu...brakuje mi takiej łatwości słowa jaką zaczytuje się u niejednej z Was. Ale mimo moich osobistych niedoskonałości, nadal będę iść swoja ścieżka ku pełni. Dziękuje Wam Kobitki!dziękuje tym którzy do mnie czasem zaglądają, obdarzą dobrym słowem, zachęcą do nowego wyzwania.
Każda z Nas jest inna i niepowtarzalna i dzięki temu tak fajnie się uzupełniamy - takie pozostańcie Babeczki kochane tego Wam i sobie na DZIEŃ KOBIET ŻYCZĘ!!!
Aguś,bardzo dziękuję za wizytę na moim blogu i miłe słowa.Jasne ,że możesz wpadać!Zapraszam jak najczęściej!!A czy Ty wiesz,że ja dzisiaj trafiłam na Twojego bloga z bloga Iki?I praktycznie byłam w trakcie przeglądania Twoich czterech kątów,gdy Ty zajrzałas do mnie!Normalnie byłam w szoku jak zobaczyłam Twój komentarz!!!
OdpowiedzUsuńDodam Twojego bloga do moich ulubionych!!
Wszystkiego najlepszego!!!
Zapraszam po odbiór wyróżnienia, które przyznaję z nieskrywaną przyjemnością:)
OdpowiedzUsuńNo ładnie, aż mnie zamurowało z tą ścianą! Potwierdzam wszem i wobec, że twoja chatka jest niesamowita i niepowtarzalna oraz z minuty na minutę coraz piękniejsza.Ta dynamika zmian jest szybsza niż francuski TGV! Całuski z okazji i przy okazji.
OdpowiedzUsuńWasza praca jest niesamowita!:)
OdpowiedzUsuńczy te odbite dlonie i stopa zostana juz tak, jak na zdjeciu?
pomysl oryginalny,wiec nagroda powinna byc podwojna,za blog i pomysly w urzadzaniu domu!!!
pomysł z aleją gwiazd boski !!!
OdpowiedzUsuńAga, gratuluję!
OdpowiedzUsuńŚciana jest rewelacyjna, właśnie oglądamy ją w Grzegorzem i podziwiamy Wasz pomysł. Grunt to rodzinka. Łapki i stopa są cudne. :)
Aguś! Ty nawet nie pytaj czym zasłużyłaś, bo to jest właśnie to "coś" co się czuje zaglądając do jakiegoś bloga. Czasem i słowotok płynący wartko i super profesjonalne zdjęcia nie wystarczą, by przyciągnąć uwagę. Musi być CHEMIA, którą przypisuje się związkom międzyludzkim. Io nie tylko damsko-męskim, bo moim zdaniem i do zaistnienia babsko-babskiej przyjaźni chemia tez jest potrzebna. Masz ciepły blog i ciepły dom, ściana wyszła super, też lubię takie "popsute" i nawet ostatnio jedną sobie w gabinecie swoimi "ręcami" popsułam. Nawet, patrząc na Twoja myślę sobie, że za mało popsułam, ale to była wersja oszczędnościowa :)))
OdpowiedzUsuńWitaj. "Aleja gwiazd" jest fantastyczna, bardzo rodzinna i musiała sprawić Wam wiele radości. Pozdrawiam wiosennie.
OdpowiedzUsuńAagaa dzięki za wizytę u mnie i cieplutkie słowo!!A widzisz jakaś chemia (jak pisze Mira) istnieje, bo to chyba nie przypadek?:)Twoja nazwa blogu bardzo mi się dobrze kojarzy...ale o tym może innym razem Ci opowiem!
OdpowiedzUsuńSylvia- wyróżnienie? dla mnie? już pędzę je odebrać!Bardzo baaaarrrrdddzzzo dziękuję!!!!To dla mnie wielki zaszczyt.
Filla- zapraszam na podziwianie ściany!:)
Emocja- dzieki, a nasza galeria jest na stałe. Ręce i stópka córci odbite są w tynku!!
Konstancja8 i Jolanta - dziękuję za komplement i zgadza się,że rodzinka jest dla nas naj!!
Miruś- dzięki za twoje uznanie i ciepłe słowa. Zgadzam się co "chemii" i tak tez jest jak zaglądam do Ciebie...dodałaś mi odwagi do kontaktu!
Nela- dziękuję za odwiedziny, zapraszam. Mieliśmy mnóstwo radości a szczególnie jak brudni wskoczyliśmy do wanny!